Kim jestem?
Kowal ma swój młot, a ja mam swój aparat. Piję kawę, patrzę za okno i po prostu żyję - tyle, że nie zawsze swoim życiem. Bo paradoksalnie, będąc fotografem - reprezentuję zawód publicznego zaufania. Ktoś oddaje mi część swojego życia, nastroju, lęku. Ja tylko patrzę - tak samo na parę nowożeńców jak i na zmieszanego polityka, przy zdjęciach prasowych. Ja patrzę, może tylko nieco uważniej...
Osoby zainteresowane obejrzeniem zdjęć prasowych mojego autorstwa, zapraszam do odwiedzenia osobnej galerii
Pracuję na terenie całej Polski jak i poza jej granicami, dysponuję przenośnym systemem oświetleniowym.